Kupić mieszkanie w mieście czy dom pod miastem?

Dodano: czwartek, 21 września 2012 r.
Średnia ocena: 1,00 na 10 (wszystkich głosów: 5)
Liczba opinii: 0

Ten dylemat dotyczy przede wszystkim rodzin z dziećmi, a w każdym razie osób, które mają ustabilizowaną sytuację finansową. Ktoś, kto zastanawia się nad kupnem małego mieszkania – jedno, a nawet dwupokojowego, nie stawia sobie pytań o wyższość domu pod miastem nad mieszkaniem w mieście. Ale już potencjalni nabywcy mieszkań powyżej 60-70 m kw. w największych polskich miastach mogą analizować, czy nie bardziej się opłaca wybudować (lub kupić) dom pod miastem.

Duże, 70 metrowe mieszkanie w centrum miasta (a nawet na dogodnie skomunikowanych obrzeżach takich miast jak Warszawa, Kraków, Wrocław) kosztuje mniej więcej tyle samo, co blisko dwukrotnie większy dom położony do 30-40 km od miasta. Za 60 metrowe mieszkanie z rynku wtórnego na warszawskim Żoliborzu, w stanie nadającym się do zamieszkania, trzeba zapłacić nieco ponad pół miliona złotych. Za 465 tysięcy (cena ofertowa) można kupić dom – 135 metrów, działka 3 tysiące metrów kw., od dewelopera, w stanie surowym, z możliwością własnej aranżacji – w powiecie nowodworskim, niecałe 40 km od warszawy. Gdy dodamy koszty wykończenia domu, jedna i druga inwestycja zamkną się w podobnych pieniądzach.


Co wybrać, jeśli oczywiście zakładamy codzienne dojazdy do wielkiego miasta – związane z pracą, często z przedszkolem i szkołą dla dzieci?
Nie ma jednej dobrej odpowiedzi na takie pytanie, bo wybór ma tak naprawdę charakter ideowy. Wiąże się bardziej z preferowanym stylem życia, niż z sytuacją ekonomiczną rodziny – choć oczywiście ostateczna decyzja może w niemałym stopniu na tę sytuację wpłynąć.


Za wyborem domu przemawia nie tylko jego większa powierzchnia, i możliwość realizacji marzeń o spiżarni, garderobie, pralni, jadalni i osobnym salonie. Dla wielu rodzin argumentem jest własny ogród i możliwość zagospodarowania go jako miejsca rodzinnych i towarzyskich spotkań a także – miejsca zabaw dla dzieci. Dom poza miastem to również czystsze powietrze, cisza (choć to akurat bywa zwodnicze, bo wprawdzie nie ma odgłosów wielkiego miasta, ale odgłosy wsi – np. traktory czy inne maszyny rolnicze – również bywają dokuczliwe). Dom to również brak uciążliwych sąsiadów, tupiących nad głową czy puszczających hałaśliwą muzykę. Dom to niezależność i większa, niż w przypadku mieszkania, intymność.


Wady domu poza miastem to przede wszystkim konieczność dojazdu do miasta, jeśli jesteśmy do niego zobligowani przynajmniej 5 razy w tygodniu. A to najczęstszy model funkcjonowania rodzin, które wyprowadzają się poza miasto – ale tylko dla mieszkania, nie przeprowadzając równocześnie swojej aktywności zawodowej czy edukacji dzieci. Zarówno w godzinach porannych, jak i popołudniowych, przy odległości ok. 40 km od miasta trzeba liczyć minimum godzinę na dojazd (w porach typowo „korkowych” ten czas w samym mieście może się jeszcze wydłużyć). Z tym modelem wiąże się jeszcze jedna wada, na którą często nie zwracamy uwagi: dzieci chodzące do przedszkola czy szkoły w wielkim mieście, i jednocześnie mieszkające poza miastem w pewnym momencie mogą być wyalienowane w swoim środowisku, nie mając kolegów (z którymi można się spotykać poza godzinami nauki) ani w klasie czy grupie, ani w miejscu zamieszkania.


Dodatkowym problemem (i kosztem) jest fakt, że gdy oboje rodzice pracują, najczęściej muszą mieć dwa samochody. Korzystanie z transportu publicznego (nawet w przypadku kolejek dojazdowych) nie jest popularną opcją.


Ale są i bardziej przyziemne minusy mieszkania w domu. To przede wszystkim konieczność dbania samemu o wszystkie sprawy, o których w przypadku mieszkańców bloku dba administrator: odśnieżanie, wywóz śmieci, naprawa dachu, elewacji etc. Czynsz, płacony przez mieszkańców bloku, zdejmuje z nich konieczność zajmowania się tymi sprawami. Eksploatacja domu, miesięcznie szacowana na ok. 5 zł na m kwadratowy, nie jest wcale tańsza niż czynsz (8-10 zł), i pożera dodatkowo nasz własny czas. Do tego dochodzi sprzątanie – dwa razy większej powierzchni, utrzymanie ogrodu, naprawy ogrodzenia. Wyjściem jest oczywiście zatrudnienie kogoś w rodzaju gospodarza domu – ale to kolejne pieniądze, które trzeba wydać.


Zastanawiając się nad wyborem: kredyt na mieszkanie czy dom, trzeba przede wszystkim odpowiedzieć, czy jesteśmy gotowi zaakceptować minusy życia w domu. Jeśli nam one nie przeszkadzają, decyzja jest w sumie prosta. Bo tak naprawdę, są ludzie stworzeni do życia w mieszkaniach – w blokach, domach i kamienicach. I są tacy, którzy najlepiej czują się, mieszkając bliżej natury, choćby z miastem wiązało ich wszystko, poza miejscem zamieszkania.

Twoja ocena

Dodaj własny komentarz

odśwież obraz Przepisz tekst z powyższego obrazka. Wielkość liter nie ma znaczenia.
ogloszenia-koscierzyna.pl © 2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Oprogramowanie: Inspiroads